Tym razem do tragedii nie doszło.
Dzisiaj rano, tuż przed godziną 8.00 dyżurny sosnowieckiej komendy odebrał zgłoszenie na telefon alarmowy. W słuchawce męski zdenerwowany głos poinformował, iż przy ulicy Baczyńskiego wybuchł pożar w mieszkaniu.
Dzisiaj rano, tuż przed godziną 8.00 dyżurny sosnowieckiej komendy odebrał zgłoszenie na telefon alarmowy. W słuchawce męski zdenerwowany głos poinformował, iż przy ulicy Baczyńskiego wybuchł pożar w mieszkaniu.
Zgłaszający to zdarzenie uchronił siebie i swoją matkę od tragedii. Zachowując trzeźwość umysłu wybrał numer alarmowy i bezpośrednio po jego zgłoszeniu na policję uruchomione zostały wszystkie służby. Na miejsce dyspozytor straży pożarnej skierował 4 zastępy strażaków. W rejon pożaru pokierowano karetkę pogotowia ratunkowego oraz pogotowie gazowe, w celu odcięcia prądu do mieszkania poszkodowanych. Po akcji gaśniczej ustalono, że uszkodzeniu uległo jedynie wyposażenie kuchni. Domownicy nie odnieśli żadnych obrażeń. Wszystko skończyło się szczęśliwie. Przyczyną pożaru było zmęczenie i nieszczęśliwy zbieg okoliczności.